Ukazała się Linuksowa wersja programu LightZone, jest to przeglądarka zdjęć. Umożliwia również ich drobną edycje. Swego czasu programu używałem na XP. Mimo iż to stare bezpowrotne czasy warto przetestować program pod Ubuntu. Program mimo iż z założenia ma być bardzo lekki, to w praktyce marnie to wygląda przynajmniej na słabej karcie graficznej, chociaż większość opinni na temat wydajności programu jest podobna. Ale jest to pierwsza wersja tego programu dla GNU/Linux i możemy wybaczyć. Nie zrażając się przechodzi do instalacji programu, aby tego dokonać ściągamy program (25 mb). Następnie rozpakowujemy archiwum i umieszczamy w wygodnym miejscu. I na tym kończy się instalacja. Program uruchamiamy plikiem LightZone. Oczywiście najwygodniej będzie dodać wpis programu do Menu i podać lokalizację pliku startowego.
Po uruchomieniu programu, wita nas dość ładnym i przejrzystym interfejsem. Z prawej strony mamy bardzo wygodną gałąź lokalizacji. Po wybraniu obrazu, w prawym dolnym rogu mamy wszystkie informacje na temat zdjęcia ( Program obsługuje rozszerzenia JPG, TIFF i PNG ). Każdy obraz wyświetla się w górnym ekranie, aby przejść do jego edycji klikamy na miniaturce prawym przyciskiem myszy wybierając Edit. Takowa edycja odbywa się na poziomie kolorów, nasycenia, oraz dodatkowych efektów obrazu. Co i tak na przeglądarkę obrazów to dość sporo. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do testów programu, bo naprawdę warto, mimo drobnej wady jaką jest wydajność.





Wygląda okropnie.
Hmm, programów graficznych Ci u nas dostatek. W sumie, po co komu kobylasta Java? Jeszcze nie spotkałem się z lekkim programem napisanym w tym języku programowania
Mam wrażenie, że większy sens ma uruchomienie Picasy, choć i to przy istniejącym F-Spot’cie jest średnio sensowne przedsięwzięcie.
Mimo wszystko, cieszy fakt, że Linux został zauważony. Muszę oblookać XnView, to był mój ulubiony program do przeglądania/lekkiej obróbki zdjęć/grafik na Windowsie
Prawdą jest ze LighZone ustępuje i to znacząco F-Spot który uważam za jednej z lepszych programów dla Linuksa. Ale warto było przestawać
Uściślijmy - Lightzone TO NIE JEST przeglądarka. To program wybitnie do obróbki/wywoływania raw’ów z aparatów cyfrowych.
Program wygląda paskudnie, bo taka jest cena portowania za pomocą Javy.
Lightroom, program-matka dla tego projektu jest płatny. Firma jednak zgodziła się udostępnić użytkownikom Linuksa algorytmy obróbki obrazu za darmo - a że dało się je najszybciej wykorzystać pisząc port programu w JAVIE … Darowanemu koniowi w zęby się nie patrzy
Jako lekką przeglądarkę można użyć Mirage
Eeee… Nie wygląd jest ważny a funkcjonalność (wget wcale nie wygląda a ile potrafi :)) A program przetestuje ze względu na obsługę RAW.